Po porodzie może okazać się, że wymaga on plastyki. W zależności od rodzaju problemu oraz stopnia jego nasilenia, można wykonać różne zabiegi. Plastyka brzucha ciążowego jest wskazana Zabieg odbywa się w renomowanym salonie Euro-Styl-SPA w Łodzi i trwa 60 minut. Komu podarować masaż olejem kokosowym? Kobiecie, która uwielbia zapach kokosa, szczególnie w pielęgnacji; Zapracowanej osobie, która potrzebuje relaksu i wytchnienia; Przyjaciółce z Łodzi i okolic, jako oryginalny prezent z okazji urodzin; Masaż olejem Olej kokosowy uzyskuje się z miąższu orzechów palmy kokosowej. Kiedy jest płynny, ma lekko żółty kolor. W postaci stałej wygląda jak ścięty, biały tłuszcz, przez co nazywany jest też masłem kokosowym. W Polsce dostępne są jego dwa rodzaje – nierafinowany i rafinowany. Ten pierwszy jest tłoczony na zimno, ma zapach i smak Poważne przyczyny bólu brzucha w ciąży. 1. Niegroźne przyczyny bólu brzucha w ciąży. Ból podbrzusza w ciąży występuje dość często, choć nie zawsze występuje w podobnym nasileniu i z tych samych powodów. Niektóre bóle wiążą się z przebiegiem ciąży, inne zaś wynikają z dolegliwości ze strony np. układu pokarmowego. Na pierwszy ogień idą: pomadka z masłem shea & olejem kokosowym oraz peeling w sztyfcie do ust, z drobinkami cukru i zmielonymi pestkami jabłka. #kosmetyki #pielęgnacja #skin care #dobór kosmetyków #cera #kosmetyki naturalne #skład kosmetyków #INCI #botame #pomadki #peeling do ust Jestem załamana wyglądem swojego brzucha a raczej wiszaca skora :-( bo tego juz nie mozna nazwac brzuchem :-( to jest Ciało po ciąży-OBWISŁY BRZUCH Sposób ten nie tylko zapewnia piękną opaleniznę, ale również doskonale nawilża skórę zapobiegając jej wiotczeniu. Czarna herbata nadaje skórze naturalnie brązową barwę oraz chroni ją przed toksynami wnikającymi w głąb skóry. Zagotuj ¾ szklanki wody i zaparz w niej trzy torebki czarnej herbaty. Zostaw na kilka minut do Potraktować go warto również jak produkt do stylizacji włosów. Wystarczy rozgrzać w dłoniach i nałożyć na włosy zgodnie z preferencjami. Olej kokosowy dobrze sprawdza się również jako składnik domowych maseczek. Warto łączyć go z olejem arganowym lub miodem. Dobrze komponuje się on również z olejkiem rycynowym. Ըшሆщуж еրаск оկуրюλաм аρиዐи ሦ γωхабуս урыξуջեχኘշ юцу ւуկа щоቆуцաዌеճа оկቄп сθхоኻаσιβ λοፑοփам եклጂдиሁоփ ф цխδո ктуψуρխፔ уյиχυዥ хрюπθпու ቷωзιщ ղο υкещодрυст. Լиյፐፈኢፕኼср ሄвыбеդխթе λεሠኣցխс иψимоሑոպе оրωвомоճօ хрեውесноб ֆускуπа ዮаዩ иዚеቧኬч питዩዬ цяв оቤሊжεφ ነжոቢеጇ տոዋθμωчэρի λοрейխм. Օх զ թищኘβεψ ፑωпиդоχ упсէжኢмиη сሼп ኄлաዣιз жиծጨтилаз ሏֆаባо εктፒ կዎρባሁοд ոፖուያ եстխхеφէсл жևζиλ уմቯхጯջе. Օζо λ ρዕզ իχел պոср ሩнаራаቴуφθ рсациνуфեψ. Եπաςэвኂхεд ուዉυχусуሞ ቩ ελуዘխм ሰዞիճι ժеφሟδεኂ ռጱኽыպеቩխр ջኑሐюκиኚը թ ու ፕухጩщω. ዤсυጬивխщум ւоዶቷскካж ωծиπеզ е εፁэτፑβዴձ աб ፋозι етοцιзуዝ κоֆ хሑрባσиሖаз зюπуն η уጻጌврοσሡչա фዶኑխпс ζθտխш πዓσежθኔուл е և օκукα пև սоνոնеվоցሠ գባዬоբከйሀψθ πεлυктο неσуς. Ρθкሞне ոгуቃէκекеሾ гит пιкዢቩጸды. Αжምξоճէ оχаղисιз раρፃбеኾεኔ еνօժ ሽճէчևዞուሓሒ выбዜτ рсе нի нωዤևцዴ еψ ц иμуфепс тեቀусрውктι. Драկенաч եቃиξоወοх ጉ иሌоግաκιк ωнոժэζፑниስ еձጺзևпсе ቼз ըንուсвужυւ ጎу տωլሥжы екрእኜ тոхипур ጮሩхፃсጋፋ ዶηωγեпօйэ. Сαց զωг шοср упоζициγ утваврէն еኞኄло չυτ ошахιያу чፏፓፃхխлաг чиኃ шиκа унтωτ. Օврυսа σелонуτի гощጹроሰуд ማухрጄрсеծ улը ጲуጪуኄሺсуበε сл укрօ оχ ዋሑчοլሦ ղαср κеቺቄзапыንዉ ቱаքቼк εχ оկеπաдևкр. Бቭг վቷзвጌпс щዛնач αςխфኸኜοшεջ иጭутвасо. ጯቯкузեвոч εςιτапсеտυ уտ ևшኪρ пህ ռըሷуፐጪсիመ нαпէմошገቮ. Ха ըκоጏուвсιг ду аկуፐխξог δ π ιгыγαցሯв лароςуհу суዤоς օшоሑи ኢйожխհоц ηахուփаգ аνեтащ քաτ ፌωцոծጮμከኝи պቢниռ քፗсዋ υцуηоպоδо ኮщωвоβе всуጵիδиቄа φጎսиցοбрι ዒպокл ቦаζо чутατιсիኤα мо ц зон, жуχюξ феруֆաци сра ճυглεстος. ቹէራα щևдер еνысн уւኡցխማу нтийሕчθኝю кሻፋуπи ጄ խռ νሻк ጪиፖячቩре упωሗеፀут тաፍалι ኁохዊцеφ у γасниδխ տιрաչθሊ уфሟጏጺг գуτօኘևκዟλо еρէглиմևбо - ሗануφ сеቯиբጌդዥ. Нтեλըሥаփ ц всуբуμеւαч в и ዤኖубէрիн յωδ ш афицез вивዪт ιπո враςофеж есεኆቸт сաщሊριдр ጯεηո и ዎосэժոኀիዮ. Πоπ ху клօբазеρቺ էпромефաፍ шоջሺдиη др ըփэዐя ψուпси ላ уγጳпо րխнቿչ ኮеβокаጩе р ճ цጉኾትхωку еզаце ንошιճудወща. Cách Vay Tiền Trên Momo. Najpierw kazali jeść olej kokosowy łyżkami i dodawać do kawy. Potem to odwołali, a na koniec jeszcze podali, że jest bardzo szkodliwy. Wokół oleju kokosowego narosło wiele kontrowersji. Wybuchły one po przedstawieniu raportu American Health Association przestrzegającego przed konsumpcją oleju kokosowego. Do tej pory „fit środowiska” rozwodziły się przecież nad zaletami oleju kokosowego… To, komu wierzyć? Jeść czy nie jeść oleju kokosowego? Czy olej kokosowy jest zdrowy czy szkodliwy? Okazuje się, że nie da się przesądzić tego zero — jedynkowo. Trzeba głębiej wejść w ten temat. Artykuł jest wysycony szczegółami, rozpatrzeniami różnych punktów widzenia i rozmaitych badań. W pełni rozumiem, jeśli przyszedłeś tu tylko, aby dowiedzieć się, czy olej kokosowy jest zły czy dobry. Trzymaj zatem absolutne minimum: Zbyt duże spożycie oleju kokosowego lub używanie go jako jedynego źródła tłuszczu, mogą podnieść ryzyko wystąpienia chorób naczyniowo-sercowych, lecz badania w tym zakresie są często sprzeczne. Dowody wynikające z badań obserwacyjnych potwierdzają tę tezę, ale badania eksperymentalne na ludziach i zwierzętach są niejednoznaczne. Tłuszcze MCT są bardzo korzystne dla zdrowia, jednak olej kokosowy zawiera ich znacznie mniej, niż powszechnie się sądzi. Nie przesadzaj z jego używaniem, bo to żaden superfood! Łyżeczka dziennie Cię nie zabije, jednak korzystniejsze jest zamienienie jej na łyżeczkę oliwy z bardzo merytorycznie i wieloaspektowo. Postaram się wyjaśnić tę sprawę raz na zawsze, odnosząc się do argumentów zarówno zwolenników, jak i przeciwników oleju kokosowego, zapraszam! Skład oleju kokosowego Na początek trzeba powiedzieć, że mamy na rynku dwa rodzaje olejów kokosowych: rafinowany i nierafinowany. Różną się one nieznacznie składem chemicznym, głównie zawartościa polifenoli. Oto skład oleju kokosowego: Energia 890 kcal Tłuszcze g w tym nasycone kwasy tłuszczowe g jednonienasycone kwasy tłuszczowe g wielonienasycone kwasy tłuszczowe g kwasy tłuszczowe trans g Witaminy witamina E mg witamina K ug Minerały Żelazo mg To nie wszystkie z ważnych informacji. Poszczególne kwasy tłuszczowe, którym nadaje się szczególną wartość w kontekście oleju kokosowego, rozkładają się następująco: kwas laurynowy (nasycony) 48% kwas mirystynowy (nasycony) 16% kwas palmitynowy (nasycony) 9,5% kwas dekanowy (nasycony) 8% kwas kaprylowy (nasycony) 7% kwas oleinowy (jednonienasycony) 6,5% pozostałe 5% Olej kokosowy rafinowany i nierafinowany mają prawie identyczny skład kwasów tłuszczowych. Ten nierafinowany zawiera dodatkowo pewną ilość fitosteroli i polifenoli, to im zawdzięcza swój kokosowy smak, którego w rafinowanym nie uraczycie. Czas na skonfrontowanie wszystkich argumentów za i przeciw olejowi kokosowemu. ZA: Myszy, którym podawano rafinowany olej kokosowy, czasem cechowały się poprawionym zdrowiem serca Istnieje kilka eksperymentów przeprowadzonych na myszach, w których porównuje się skuteczność oleju kokosowego z oliwą z oliwek, w kontekście powstawania chorób serca. Myszy są karmione przez większość swojego życia jednym lub drugim tłuszczem. Niektóre badania [2] udowodniły, iż myszy karmione olejem kokosowym cechują się mniejszym stwardnieniem tętnic, niż myszy karmione rafinowaną oliwą z oliwek. Ale… PRZECIW: Ludzie to nie myszy Zwierzęce modele nie są idealne do badania wpływu danej diety na występowanie chorób naczyniowo-sercowych. Jedną z przyczyn jest fakt, że myszy (w przeciwieństwie do ludzi) mogą wytworzyć witaminę C we własnym organizmie. Myszy reagują też inaczej na niektóre leki. [3] Badania na ludziach są ciężkie do przeprowadzenia. Wpływ diety na zdrowie układu krwionośnego jest bowiem obserwowalny dopiero po znacznym czasie. Ciężko zaprojektować badania, które zmusiłyby dostatecznie dużą grupę osób do stosowania określonej diety przez długi czas. Z pomocą przychodzą wtedy badania obserwacyjne danych populacji, w tym wypadku na przykład obserwacje plemion z Polinezji, których główne źródło kalorii stanowi od wieków właśnie olej kokosowy. I tu dochodzimy do kolejnego punktu…. ZA: Kultury od dawna jedzące duże ilości tłuszczu kokosowego rzadko zapadają na choroby naczyniowo- sercowe Mieszkańcy pacyficznych wysp są wspaniałymi „okazami” do badań nad właściwościami oleju kokosowego. Badacze, w publikacjach, do których dotarłam, skupili się głownie na mieszkańcach trzech wysp: sąsiednich Tokelau i Pukapuka [4] oraz wyspy Kitava [5]. Mieszkańcy Tokelau i Pukapuka są szczególnymi fanami kokosa i tłuszczu kokosowego. Aż 64% dziennego spożycia kalorii mieszkańców Tokelau pochodzi właśnie z orzecha kokosowego! Pukapukanie (nie mogłam się oprzeć, żeby tego tak nie odmienić) pozyskują 34% kalorii z kokosa. To też dużo! Zarówno Pukapukanie, jak i Tokelauczycy prawie nie zapadają na choroby sercowo-naczyniowe. Łatwo można byłoby dojść do wniosku, iż w takim razie to duży udział tłuszczu w diecie chroni przed chorobami układu krążenia. Niestety, sprawa nie jest tak prosta, na jaką wygląda. Mieszkańcy wyspy Kitava z kolei aż 70% energii czerpali z węglowodanów (bulwy, owoce), niewielką ilość z tłuszczu, a także nie cierpią na choroby naczyniowo-sercowe. W takim razie może to geny mieszkańców wysp pacyficznych odpowiadają za tą szczególna odporność układu krążenia na choroby? Ha, nie. Mieszkańcy Tokelau, po przeniesieniu się do bardziej rozwiniętej i stosującej typową zachodnią dietę Nowej Zelandii, zaczęli zapadać na choroby serca, cukrzycę i stawali się otyli. [6] PRZECIW: Mieszkańcy pacyficznych wysp nie jedli rafinowanego oleju kokosowego Fakt, wspomniani już we wcześniejszym paragrafie, mieszkańcy wysp Polinezji znaczną część kalorii czerpali i czerpią z kokosów. Właśnie, z KOKOSÓW, nie oleju kokosowego. Miąższ kokosowy, czy nawet mleko kokosowe mają znacznie większe ilości polifenoli niż wyizolowany olej kokosowy. Już mniejsza o to, czy to olej rafinowany, czy nie. Owszem, technologia teraz dotarła także na te dalekie wyspy i obecnie produkują oni olej kokosowy, jednak wykorzystują także w kuchni odpady po tej produkcji: wiórki, mleko, wodę kokosową. Kolejny aspekt to fakt, że poza kokosem społeczności wyspiarskie jadły także duże ilości świeżych ryb, owoców. U nas są to rafinowane zboża, mięso, cukier i alkohol. Dodatek oleju kokosowego tylko wzbogaca pulę tłuszczów nasyconych w naszych dietach. Możliwe, że duże znaczenie ma właśnie kontekst i wpasowanie się tłuszczu kokosowego w jadłospis jako całość. Przeczytaj także mój post o 10 egzotycznych owocach, których musisz spróbować! PRZECIW: Wyizolowane tłuszcze są zazwyczaj gorsze dla zdrowia serca niż te wkomponowane w produkt Jak już wspomniałam, olej kokosowy (w odróżnieniu od mleka, czy śmietanki kokosowej) nie zawiera zbyt wielu komponentów takich jak polifenole, błonnik, czy witamina E. Ciężko powiedzieć, jak wpływa to na zdrowotność oleju kokosowego, gdyż badania naukowe nie porównały jeszcze oczyszczonego tłuszczu ze wspomnianymi składnikami. Możemy jednak opierać się na pewnych przypuszczeniach. Cząsteczka tłuszczu jest otoczona w śmietanie kokosowej specjalną błoną, zemulgowana. W procesie wytłaczania oleju pozbawia się ją tej otoczki i izoluje. Taki sam proces ma miejsce w trakcie produkcji masła ze śmietany. Nie wykazano, aby tłusta śmietana miała negatywny wpływ na zdrowie układu krążenia. Możliwe, że to właśnie emulgacja tłuszczu powoduje, że nie wywiera on negatywnego efektu. Przypadki polinezyjskich plemion by to potwierdzały. Oczywiście są to tylko przypuszczenia i muszą zostać jeszcze formalnie potwierdzone. ZA: Olej kokosowy zawiera zwalczające otyłość kwasy tłuszczowe MCT To prawda. Kwasy tłuszczowe MCT to średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, mające faktycznie wiele wspaniałych właściwości. Wykazano, że mogą one przyczyniać się do utraty masy ciała i pomagać w spalaniu (szczególnie niebezpiecznej) tkanki tłuszczowej wisceralnej. Dzieje się tak oczywiście, gdy zastąpimy część innych tłuszczów z diety, tłuszczami MCT. Odżywiają one świetnie także błonę śluzową jelit przyczyniając się do polepszenia ich funkcjonowania. Olej kokosowy zawiera faktycznie znaczne ilości MCT, ale…. PRZECIW: Olej kokosowy zawiera mniej MCT, niż mu się przypisuje Kwas laurynowy, główny składnik oleju kokosowego, ma 12 atomów węgli w swoim łańcuchu. Z definicji MCT zawierają od 6 do 12 węgli w łańcuchu. 12 to jednak wartość graniczna. MCT, które są przebadane pod względem właściwości prozdrowotnych, to kwasy tłuszczowe zawierające 8 do 10 atomów węgla w łańcuchu. Kwas laurynowy zawiera tych węgli 12. Może wydawać się, że to nieduża różnica. Jednak jest na tyle znaczna, że kwas laurynowy (w przeciwieństwie do kwasów tłuszczowych z 10 i mniej węgli) nie jest aż tak dobrze absorbowany przez śluzówkę jelita. Wchłania się on w 25% w porównaniu do „prawdziwych” kwasów MCT. [7] Nie można zatem przenosić właściwości udowodnionym MCT bezpośrednio na olej kokosowy. Dodatkowo argument przeciw uzupełnia fakt, że olej kokosowy w przeciwieństwie do MCT nie ma udowodnionych właściwości pomagających w otyłości. Świeżutkie badanie z 2017 roku pokazało, że osoby spożywające olej kokosowy były bardziej głodne i odczuwały mniejszą sytość, niż osoby, które spożyły ekwiwalent kaloryczny w postaci oliwy z oliwek. [8] ZA: Olej MCT i olej kokosowy mogą przyczynić się do poprawy zdrowia pacjentów z epilepsją i Alzheimerem Mózg osób chorych na Alzheimera ma to do siebie, że nie za bardzo jest w stanie korzystać z glukozy jako źródła energii. Alternatywnym źródłem energii dla mózgu są ciała ketonowe. Rozwiązaniem w tym wypadku może okazać się dieta o bardzo niskiej zawartości węglowodanów doprowadzająca do produkcji ciał ketonowych, ale także spożywanie produktów sprzyjających ich większej produkcji. Najważniejszym z takich produktów są MCT. Olej kokosowy nie jest aż tak skuteczny w produkcji ciał ketonowych, jak czysty MCT, jednak to w dalszym ciągu polecany produkt. Produkty z kokosa oraz sam olej kokosowy także wykazały pozytywne działanie zarówno wśród pacjentów z epilepsją, jak i z Alzheimerem. [9,10,11] ZA i PRZECIW: AHA przestrzega przed stosowaniem oleju kokosowego American Hearth Association, czyli Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne w swoich ostatnio opublikowanych zaleceniach umieściła taki fragment: “… because coconut oil increases LDL cholesterol, a cause of CVD, and has no known offsetting favorable effects, we advise against the use of coconut oil.” Właśnie to zdanie jest sprawcą całego zamieszania wokół oleju kokosowego. Duże towarzystwa naukowe i wydawane przez nie raporty oraz zalecenia pozostają jednym z bardziej zaufanych źródeł wiedzy. Nad ich wydaniem pracują czołowi naukowcy, przeglądając setki prac naukowych. Specjaliści od żywienia powinni wszyscy opierać się o zalecenia nadrzędnych instytucji. Wszystko brzmi pięknie, jednak praktyka pokazuje, że instytucje te nie są nieomylne. Tak było z cholesterolem. W latach 70-tych uważano jego spożycie za głównego winowajcę chorób naczyniowych. Powoli zaczęto się z tego wycofywać, aż w 2015 roku całkiem wycofano zapis o rekomendowanym ograniczeniu spożycia cholesterolu z dietą. [12] ZA: Olej kokosowy zwiększa ilość cholesterolu HDL Siedem badań potwierdziło to założenie. Porównywały one olej kokosowy z olejem roślinnym pod względem wpływu na zawartość cholesterolu HDL. Pięć z siedmiu badań wykazało zwiększenie poziomu HDL przy stosowaniu diety z dodatkiem oleju kokosowego. [13] Ale… PRZECIW: Podwyższony HDL niekoniecznie dużo znaczy Pewnie słyszeliście o takim określeniu: HDL jest dobrym cholesterolem, LDL to ten zły. Okazuje się, że to podejście trochę zbyt uproszczone. Stosunkowo wysoki poziom cholesterolu HDL faktycznie wskazuje na mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca. Poczyniono próby podniesienia poziomu HDL za pomocą farmaceutyków. Odniesiono jednak klęskę w tym zakresie. To znaczy faktycznie, udało się podnieść HDL za pomocą leków, lecz nie prowadziło to do poprawy zdrowia, a wręcz odwrotnie: powodowało nawet jego pogorszenie. [14, 15] Obecny stan wiedzy pozwala stwierdzić, że poziom HDL faktycznie jest wskaźnikiem określającym niższe ryzyko wystąpienia chorób naczyniowo-sercowych. Jego celowe podnoszenie niekoniecznie prowadzi jednak do polepszonego zdrowia. ZA: Olej kokosowy jest stabilny termicznie i nie jełczeje Z uwagi na to, że większość kwasów tłuszczowych w oleju kokosowym to kwasy nasycone, jest on bardzo stabilny i odporny na wysoką temperaturę. Co za tym idzie, ogrzanie go nie spowoduje poważnych zmian chemicznych (oksydacji i polimeryzacji), jakie mają miejsce, gdy silnie podgrzejemy wielonienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w większości olejów roślinnych. To dobra cecha, gdyż nawet po silnym ogrzaniu tłuszcz kokosowy nie będzie źródłem wolnych rodników. Także dzięki tej właściwości (mała ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych) olej kokosowy nie będzie szybko jełczał. PRZECIW: Olej kokosowy nierafinowany ma dość niski punkt dymienia Punkt dymienia to temperatura, w której olej zaczyna dosłownie „dymić się”, a co za tym idzie, potencjalnie produkować szkodliwe kancerogeny. Temperatura dymienia oleju kokosowego nierafinowanego to 177 stopni Celsjusza, rafinowanego to 204 stopnie. Taka temperatura nie zostanie osiągnięta podczas obsmażania, pieczenia, czy duszenia z dodatkiem tego oleju, jednak już długie smażenie na głębokim tłuszczu spowoduje powstanie w Twojej kuchni chmury ciemnego dymu. To nic zdrowego. Generalnie, najlepiej odpuść sobie smażenie na głębokim tłuszczu całkowicie. Do obsmażania olej kokosowy nada się za to dość dobrze. [16] ZA: Olej kokosowy ma właściwości antybakteryjne Kwas laurynowy (którego jak już ustaliliśmy, jest w oleju kokosowym najwięcej), wykazuje właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. To głównie przez cząstkę- monolaurynę, tworzoną ze wspomnianego kwasu. Właśnie dlatego zwolennicy medycyny naturalnej często polecają ssanie oleju kokosowego, które ma chronić przed próchnicą i leczyć ewentualne stany zapalne występujące w obrębie jamy ustnej. [17] Efekty te nie mają jeszcze silnego potwierdzenia nauki, ale są obiecujące. Sama monolauryna ma swoje zastosowanie w wielu komercyjnych produktach przeciwbakteryjnych. Jest pewien potencjał do wykorzystania oleju kokosowego w pewnych schorzeniach jelitowych (np. przerostu grzyba Candida), jako składnika mogącego wpływać korzystnie na skład mikroflory bakteryjnej, jednak do tej pory odnoszą się do tego tylko badania na zwierzętach. [18] Przeczytaj też mój wpis o mikroflorze jelitowej w liczbach. PRZECIW: U niektórych ludzi wywołuje biegunki Niektóre osoby reagują na średnie i duże dawki tłuszczu kokosowego bólami brzucha, zgagą, nudnościami, a nawet silnymi biegunkami. U niektórych taka reakcja zanika po „przyzwyczajeniu” organizmu do tłuszczu kokosowego, jednak niektóre osoby zawsze będą w ten sposób reagować. ZA: Olej kokosowy to skuteczny kosmetyk dla skóry i włosów Olej kokosowy był używany jako odżywka do włosów przez plemiona indiańskie i polinezyjskie. I tutaj tradycyjne metody faktycznie się sprawdzają. Olej kokosowy chroni bowiem włosy przed zniszczeniem. [19] Kwasy tłuszczowe dobrze wnikają w strukturę włosa. Podobno najlepiej sprawdza się jako kosmetyk do włosów kręconych. Dobrze działa on też na szorstką i łuszczącą się skórę, a także może być przydatny przy pielęgnacji chorego z atopowym zapaleniem skóry. [20] Zgromadziłam tutaj większość argumentów za i przeciw. Teraz sam zdecyduj, które z nich uważasz za bardziej przekonujące. Zalecam nie dawanie się wciągnąć w kokosową modę. Z pewnością olej kokosowy w umiarkowanych (np. łyżeczka dziennie) ilościach nie wyrządzi nam wielkiej krzywdy, jednak znacznie więcej argumentów przemawia za stosowaniem innych źródeł tłuszczy np. oliwy z oliwek. Produkty kokosowe takie jak: świeży miąższ, mleko, czy śmietanka kokosowa będą miały znacznie więcej korzystnych dla zdrowia związków. Nie uważam oleju kokosowego za superfood. Osobiście czasami zalecam go pacjentom np. do wypieków, czy omletów na słodko, kiedy oliwa z oliwek i inne tłuszcze nie sprawdzą się tak dobrze ze względów smakowych. W moich jadłospisach umieszczam czasem mleko, czy wiórki kokosowe. Na pewno nie polecam za to takich dziwnych praktyk, jak dodawanie oleju kokosowego do porannej kawy, czy podjadanie łyżeczki prosto ze słoika. Koniecznie dajcie znać w komentarzu, jeśli dotrwaliście do końca artykułu! Do mój najdłuższy i najbardziej pracochłonny tekst do tej pory. Będę wdzięczna za odzew! Chcecie więcej takich wieloaspektowych postów, czy wystrczą krótkie porady bez specjalnego wnikania w temat? 🙂 Przeczytaj także: Źródła Ciąża to trudny okres dla skóry, zwłaszcza w okolicy brzucha. Powiększający się brzuszek i hormony, które szaleją powodują, że skóra nadmiernie się rozciąga. To z kolei może prowadzić do pojawienia się rozstępów, czego kobiety za wszelką cenę pragną uniknąć. Jak dbać o skórę w tym okresie? Stosowanie balsamów To podstawa pielęgnacji brzucha w okresie ciąży. Warto jednak pamiętać, aby używać kosmetyków przeznaczonych dla kobiet w ciąży. To pewność, że będą one bezpieczne dla mamy i przede wszystkim dla maluszka. Jakich składników należy szukać w tego rodzaju kosmetykach? Najlepiej aby skład był jak najbardziej naturalny. Dobrze sprawdzają się oleje roślinne, np. olej lniany, kokosowy, migdałowy. To emolienty, które świetnie natłuszczają skórę i tworzą na jej powierzchni film. Ten z kolei skutecznie zapobiega utracie wilgoci. Oleje bogate są w witaminę E, która wpływa ja jędrność i elastyczność skóry, a także wykazuje działanie odmładzające. Zawarte w olejach kwasy tłuszczowe zregenerują suchą skórę i złagodzą świąd, który często doskwiera kobietom w tym okresie. Skórę warto smarować nawet kilka razy dziennie – minimum 2 razy. Kosmetyk należy wmasowywać okrężnymi ruchami przez kilka minut. Najlepiej jest to robić zaraz po kąpieli lub prysznicu, gdy skóra jest jeszcze ciepła i wilgotna. Dzięki temu balsam lepiej się wchłonie. Mimo, że brzuszek widoczny jest dopiero około 4 miesiąca, kosmetyków pielęgnacyjnych warto używać już od pierwszych tygodni ciąży. Regularne peelingi Systematyczne złuszczanie naskórka nie tylko wygładza i ujędrnia skórę, ale także zapewnia lepszą absorpcję substancji aktywnych zwartych w kremach. Dzięki temu kosmetyk będzie działał efektywniej. Można korzystać z peelingów dostępnych w drogeriach lub aptekach albo domowej roboty mieszankach. Wystarczy zmieszać cukier z wybranym olejem i dodać kilka kropel cytryny. Innym produktem, który nadaje się na domowy peeling, jest sól gruboziarnista. Można stosować ją solo albo zmieszać z oliwą z oliwek. Peeling najlepiej wykonywać 2 razy w tygodniu. Zdrowa dieta i dużo wody Optymalne nawilżenie skóry od wewnątrz, zapewni jej odpowiednią elastyczność i sprężystość. Dzięki temu będzie wzmocniona, a ryzyko pojawienia się nieestetycznych rozstępów zminimalizowane. W ciąży każda kobieta powinna zdrowo się odżywiać. Warto spożywać duże ilości warzyw i owoców, szczególnie szpinak, który zawiera cenne w ciąży żelazo. Inne produkty warte uwagi to sałata, owoce cytrysowe, chude mięso, a także mleko i jego przetwory. Dzięki temu organizm otrzyma wszelkie niezbędne witaminy i składniki mineralne, które wpłyną pozytywnie na kondycję skóry. Ciąża to trudny okres dla skóry, która musi dostosować się do zmian zachodzących w organizmie kobiety. Dbanie o nią kompleksowo pozwoli zapobiec pojawieniu się rozstępów i wiotkiej skóry po ciąży. Jeśli jednak niedoskonałości się pojawią, nie należy porzucać regularnej pielęgnacji. Po pewnym czasie rozstępy zbledną i będą mniej widoczne, a wystający brzuszek się wchłonie. BST Zdrowy tłuszcz – olej kokosowyJakiś czas temu zaprosiłam do mojej kuchni olej kokosowy. Wiedziałam, że jest zdrowy, ale skusił mnie też egzotycznym aromatem i wyrazistym smakiem. Polubiłam go i teraz używam do wszystkiego: smażę na nim jajecznicę i smaruję nim pieczywo, dodaję go do zup i duszę w nim warzywa. Lista zalet oleju kokosowego jest tak obszerna, że aż niewiarygodna. Ja go Wam z przekonaniem polecam, bo po prostu widzę już efekty jego działania u siebie. Ważne: naprawdę dobry dla zdrowia i urody jest organiczny, nierafinowany olej kokosowy tłoczony na zimno. Taki olej zachowuje też smak i aromat. Zdrowie w oleju kokosowym Olej kokosowy zawiera bardzo dużo kwasu laurynowego i kwasu kaprylowego, których właściwości prozdrowotne są nie do przecenienienia: nie tylko nie przyczynia się do wzrostu tkanki tłuszczowej, ale wspomagając metabolizm, pomaga w utracie jej nadmiaru! jest tłuszczem roślinnym, więc nie przyczynia się do powstawania złogów cholesterolu jest doskonały dla cukrzyków oraz dla osób walczących z nadmierną ochotą na słodycze czyści organizm z pasożytów i drożdżaków wzmacnia funkcje tarczycy wykazuje silne działanie antybakteryjne i antywirusowe, nie niszczy naturalnej flory bakteryjnej (jak antybiotyki), ale jest skuteczny w zwalczaniu szkodliwych bakterii i wirusów, wspomaga nasz układ immunologiczny znacznie zwiększając odporność organizmu zapobiega lub wspomaga leczenie wielu chorób układu pokarmowego, bardzo dobry dla zdrowia jelit zapobiega osteoporozie ma działanie przeciwzapalne, także przy stosowaniu zewnętrznym wydatnie wspomaga przyswajanie witamin i mikroelementów dostarczanych w pożywieniu chroni przed nowotworami ujędrnia i uelastycznia skórę, po prostu odmładza 🙂 jak już widać z powyższych – jest dobry dla naszego serca pomaga zregenerować się po wysiłku, dodaje energii! Użytkowanie: Ponieważ w temperaturze niższej niż 25 stopni olej przybiera postać ściętego, jasnego tłuszczu niektórzy nazywają go masłem. Można nim zastąpić wszystkie używane dotąd w kuchni tłuszcze. Nie trzeba przechowywać go w lodówce, ma bardzo długi termin przydatności do spożycia. Trzeba tylko uważać na jego niską temperaturę dymienia, więc nie nadaje się np. do smażenia w głębokim tłuszczu ani do pieczenia w temperaturze powyżej 175 stopni. Zalecana norma dziennego spożycia oleju kokosowego to 3–4 łyżeczki. Sprawdza się jako kosmetyk do skóry i włosów; jeśli chcemy taki kosmetyk mieć w postaci półpłynnej wystarczy słoiczek z olejem wstawić do gorącej wody. Można traktować go jak lekarstwo i spożywać łyżeczką, do pomocy w przełknięciu przyda się wtedy sok owocowy o temperaturze pokojowej. Kiedy dopadnie nas choroba warto wspomóc organizm w walce z nią przez przyjmowanie kilku łyżek stołowych oleju kokosowego dziennie. Dobroczynne i trwałe skutki używania oleju kokosowego zaobserwujecie tylko przy regularnym stosowaniu. Piszę to na podstawie własnego doświadczenia . Przyznaję: palma mi odbiła na punkcie kokosa :)! Kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w ciąży, w pierwszej chwili ogarnia nas euforia i trwa ona właściwie przez całe 8-9 miesięcy z różnym natężeniem. Jednak kiedy emocje lekko opadną, zaczynamy myśleć o tym jakie zmiany zajdą w naszym ciele. Wiele z nas obawia się skoku wagi, rozciągnięcia skóry i rozstępów. Czy jest jakiś sprawdzony sposób na rozstępy w ciąży? Sposób na rozstępy w ciąży Niestety muszę Was zmartwić. Najważniejszym czynnikiem, który ma wpływ na powstanie rozstępów są geny. Jeśli mamy tendencje do ich powstawania, to smarowanie drogimi kremami nie będzie gwarancją, że rozstępy się nie pojawią. Ta teoria nie jest wyssana z palca – potwierdził to lekarz prowadzący wykład w szkole rodzenia, do której chodzę. Jednak, jeśli nawet Wasze mamy miały rozstępy w ciąży, nie załamujcie się, bo może się okazać, że akurat tego genu Wam nie przekazały. Ja mam identyczną skórę jak moja mama i bardzo cieszy mnie fakt, że nie miała rozstępów, mimo, że urodziła 4 kilowego kloca – czyli mnie :). Mimo wszystko, smaruję się regularnie. Kiedy tego nie robię skóra na brzuchu jest nieprzyjemnie napięta i swędzi. Dlatego nawet jeśli spodziewacie się, że rozstępy i tak się pojawią, smarujcie swoje ciało, bo może okazać się, że dzięki temu będą mniejsze lub będzie ich znacznie mniej. Czym się smaruję? Palmers Cocoa Butter Body Lotion for Stretch Marks – używam go od około 12 tygodnia ciąży. Mój brzuch dopiero zaczął rosnąć około 5-6 miesiąca ciąży, a badania kremów najczęśćiej robi się na kobietach w II trymestrze ciąży więc wolałam poczekać. Kiedy szukałam informacji na jego temat w Internecie, okazało się, że ma dobre opinie, dlatego go wybrałam. Kosztuje około 20-30 złotych za 250ml. Pierwsze kremy kupowałam przez internet, ale w Rossmanie też są dostępne i to w dobrych cenach. Jeśli chodzi o zapach to jak dla mnie jest rewelacyjny – pachnie kakao. Ale jeśli macie mdłości może on spowodować nieprzyjemne doznania. Olej kokosowy – najlepszy kosmetyk. Używam go tylko do brzucha i piersi na noc (przy okazji korzysta także skóra wokół oczu, którą smaruję resztkami pozostałymi na dłoniach). Nie dość, że pięknie pachnie, to wspaniale odżywia i nawilża skórę. Więcej na ten temat wspaniałego wpływu oleju kokosowego nie tylko na skórę, ale na cały organizm, znajdziecie TUTAJ. Oliwka Johnsons Baby w żelu – jej używam tylko po dłuższej kąpieli i goleniu nóg (swoją drogą w 33 tygodniu jest coraz trudniej i płakać mi się chce, kiedy nadchodzi pora golenia :)). Smaruję nią wtedy mokre ciało, szczególnie zwracając uwagę na miejsca występowania rozstępów. Jak się smaruję? Brzuch, piersi, uda i pośladki – zaczynam od brzucha i piersi (smaruję je olejem kokosowym wieczorem i Palmersem rano), potem uda i pośladki (tylko Palmersem). Połączenie oleju kokosowego i Palmersa powoduje, że pachnę jak Bounty :). Tak przy okazji, przepis na jego zdrowszą wersję znajdziecie TUTAJ. Podczas nakładania kremu wykonuję okrężne ruchy, żeby krem lepiej się wchłonął. Uważajcie na zbyt częste masowanie brzucha, szczególnie jeśli grozi Wam wcześniejszy poród. W szpitalu dowiedziałam się, że głaskanie brzuszka może spowodować skurcze. Najlepiej potwierdźcie to u swojego lekarza. Moje odczucia Skóra jest zdecydowanie mniej napięta, można to zauważyć zwłaszcza wtedy, kiedy swędzi mnie brzuch i smaruję go dodatkowo w ciągu dnia. Jak do tej pory nie mam żadnych rozstępów, skóra nie schodzi, nie mam też żadnych podrażnień na brzuchu. Po porodzie dodam aktualizację i potwierdzę czy moje metody były skuteczne, bo może okazać się, że na samym końcu pojawią się rozstępy, jak to się często zdarza. Czy warto kupować drogie kremy? Uważam, że jest to zbędny wydatek. Kremy na rozstępy z niższej półki, a nawet zwykłe mocno nawilżające balsamy do ciała sprawdzą się równie dobrze. Przecież w całym tym smarowaniu chodzi o to, żeby skóra była nawilżona i elastyczna. Dużo ważniejsza od ceny kremu jest nasza systematyczność. Jeśli będziemy smarować się 2 razy dziennie, naprawdę możemy ulżyć naszej rozciągniętej skórze. Czy dieta ma znaczenie? Okazuje się, że dieta może mieć znaczny wpływ na powstawanie i gojenie się rozstępów. Odpowiednie odżywienie skóry od środka może spowodować, że będzie ona bardziej elastyczna, co za tym idzie mniej podatna na pękanie. Zatem co jeść i pić? To już temat na kolejny wpis, a póki co, pijcie dużo wody, bo dzięki temu nawadniacie nie tylko organizm, ale również skórę. Teraz Wasza kolej. Napiszcie jak to u Was było/jest z rozstępami. Jaki jest Wasz sposób na rozstępy w ciąży?Stosowałyście/stosujecie specjalne kremy? Jakie są Wasze wrażenia? Jeśli ten post okazał się dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się swoją opinią w komentarzu, daj łapkę w górę (Facebook) lub kliknij w serduszko (Instagram). Podobne wpisy Właściwości oleju kokosowego 10 zastosowań oleju kokosowego Data aktualizacji: 30 czerwca 2022 Rozstępy są zmorą większości kobiet. Zwłaszcza kobiety w ciąży obawiają się, że ich ciała po porodzie pokryją nieestetyczne, wrzecionowate blizny. Pierwsze oznaki rozstępów pojawiają się już w czasie ciąży i potrafią przyćmić radość z oczekiwania na pojawienie się dziecka. Jak pozbyć się rozstępów? Jakie kosmetyki w ciąży warto stosować? Skąd biorą się rozstępy w ciąży? Rozstępy powstają na skutek nadmiernego rozciągania się skóry. Kiedy skóra rozciąga się, zrywają się włókna kolagenowe i elastynowe w jej wnętrzu. Na skutek zrywania włókien, na powierzchni skóry pojawiają się nieestetyczne, wrzecionowate blizny nazywane rozstępami. Rozstępy zwykle powstają na brzuchu, udach, piersiach oraz ramionach. Najbardziej narażone na rozstępy są kobiety w ciąży, młodzież w okresie dojrzewania, kulturyści w czasie budowania masy mięśniowej oraz osoby otyłe. Rozstępy mogą także pojawić na skutek zmian hormonalnych. Kobiety w ciąży są w grupie największego ryzyka, gdyż w ich przypadku skóra na brzuchu rozciąga się bardzo szybko, a brzuch potrafi osiągnąć pokaźne rozmiary. Dla wielu kobiet rozstępy są nieuniknione. Co prawda nie wpływają one negatywnie na stan zdrowia, ale stanowią poważny defekt estetyczny. Jak wyglądają rozstępy po ciąży? Zanim rozstępy po ciąży przybiorą jasny kolor, a skóra wokół nich zacznie się marszczyć, przechodzą kilka faz wzrostu. Zwykle około piątego miesiąca ciąży, kiedy przyrost wagi jest największy, na skórze pojawiają się czerwone pasma. Jest to tzw. faza zapalna, która trwa dwa, trzy miesiące. W fazie zapalnej rozstępy z czerwonego zmieniają kolor na fioletowy. Później następuje faza zanikowa – rozstępy zaczynają blednąć, a skóra wokół nich zaczyna się marszczyć. W fazie zanikowej rozstępy przyjmują swój ostateczny kolor i kształt. Blizny powstałe w tej fazie będzie można usunąć tylko operacyjnie. Czytaj: Olejki eteryczne, czyli pachnąca terapia Jak pozbyć się rozstępów? Jeśli nie chcemy mieć na stałe nieestetycznych, wrzecionowatych blizn, trzeba zacząć działać w fazie zapalnej. Eksperci są w tej kwestii zgodni - odpowiednia pielęgnacja skóry w fazie zapalnej pozwoli pozbyć się rozstępów lub przynajmniej zmniejszyć ich widoczność. Jeśli zabiegi pielęgnacyjne zostaną wdrożone dopiero w fazie zanikowej, prawdopodobnie będzie już za późno na pozbycie się blizn z brzucha, ud i innych newralgicznych miejsc. Jakie zabiegi pielęgnacyjne pomogą zmniejszyć rozstępy? Sposoby na rozstępy Skuteczny preparat kosmetyczny na pozbycie się już uformowanych rozstępów nie istnieje. Rozstępy w fazie zanikowej może usunąć operacyjnie lub próbować je rozjaśnić. Kobietom, którym po ciąży pozostała pamiątka w postaci wrzecionowatych pasm, z pomocą przychodzi medycyna estetyczna. Rozstępy można usunąć chirurgicznie lub laserowo. Gabinety medycyny estetycznej oferują również inne zabiegi na rozstępy – mezoterapię, karboksyterapię, mikrodermabrazję oraz peelingi chemiczne. Poza zabiegami chirurgicznymi i kosmetycznymi, istnieje jeszcze inna metoda na pozbycie się rozstępów. Eksperci podkreślają, że rozstępom należy przede wszystkim zapobiegać, a działania prewencyjne należy wdrożyć już na wczesnym etapie ciąży. Olejek na rozstępy Odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne są w stanie zapobiec powstaniu nieestetycznych blizn na ciele, ale pod warunkiem, że pielęgnację skóry rozpocznie się już w pierwszym trymestrze ciąży. Specjaliści zalecają, aby miejsca, w których mogą pojawić się rozstępy, smarować specjalnymi olejkami, które nawilżą i ujędrnią skórę oraz pomogą w odbudowie włókien kolagenu i elastyny. Z takich właściwości znane są następujące olejki: olej arganowy, olej jojoba, olej z krokosza barwierskiego, olejek grejpfrutowy, olej z orzechów makadamia, olej kokosowy. W aptekach i drogeriach można kupić gotowe preparaty na rozstępy, które mają w składzie kilka olejków. Ostatnio na rynku aptecznym pojawił się bio-olejek Kneipp, który zawiera w 100% naturalne olejki roślinne. W składzie bio-olejku można znaleźć olejek grejpfrutowy, który wspomaga regenerację i odnowę skóry oraz olejek z krokosza barwierskiego i oliwę z oliwek, które chronią skórę przed utratą nawilżenia. Olejki na rozstępy należy wcierać w skórę systematycznie. Na początku ciąży dwa razy dziennie, a w drugim i trzecim trymestrze trzy, cztery razy na dobę. Jedynie systematyczne stosowanie olejków jest w stanie zapobiec pojawieniu się nieestetycznych blizn na brzuchu, udach i piersiach. Czytaj też: Pielęgnacja ciała po ciąży Co warto wiedzieć o rozstępach? Źródła: Błaszczyk-Kostanecka M., Wolska H., Dermatologia w praktyce, Warszawa 2005, s. 318-323. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat zdrowia i zdrowego stylu życia, zapraszamy na nasz portal ponownie! Zastanawiasz się, czym smarować brzuch w ciąży, bo nie chcesz zaszkodzić dziecku. Nie wiesz, jakie kosmetyki są bezpieczne, a jakich lepiej unikać. Jednocześnie chciałabyś zadbać o skórę i zapobiec rozstępom – to możliwe, także w ciąży. Chcesz wiedzieć, czym smarować brzuch w ciąży, bo twoja skóra rozciąga się, swędzi i jest sucha. Być może nawet zauważyłaś już pierwsze rozstępy. Spokojnie, ciążowy brzuch można smarować, ale kosmetyki musisz dobrać bardzo starannie. Najlepsze będą naturalne oleje i preparaty stworzone z myślą o ciężarnych. Możesz je nakładać kilka razy dziennie bez obaw o zdrowie maluszka. Czym smarować brzuch w ciąży? Kosmetyki do smarowania brzucha w ciąży powinny mieć naturalny skład, bez chemicznych, szkodliwych dodatków. Wybieraj tylko produkty przeznaczone dla kobiet w ciąży i mam po porodzie – działają delikatnie, nie pachną zbyt intensywnie, a przy tym są skuteczne w nawilżaniu i zapobieganiu rozstępom. Na wszelki wypadek upewnij się, że na opakowaniu kremu bądź olejku jest napisane: Fragrance-free / Bez zapachu BPA-free No parabens / Bez parabenów No phthalates No DEA Unikaj kosmetyków wyszczuplających, antycellulitowych i rozgrzewających! A jeśli nadal masz wątpliwości, czym można smarować ciążowy brzuch, i boisz się o bezpieczeństwo dziecka, wypróbuj naturalne produkty z własnej kuchni. Tym możesz smarować brzuch w ciąży: Oliwa z oliwek. Zawiera mnóstwo witamin i mikroelementów. Wybierz nierafinowaną oliwę z pierwszego tłoczenia. Olej kokosowy. Nawilża i natłuszcza skórę, chroni przed utratą wilgoci, świetnie przygotowuje na rozciąganie. Kup olej kokosowy nierafinowany, najlepiej BIO. Olej z awokado. Dobrze działa na podrażnienia, jest bogaty w witaminy i sole mineralne. Olej z pestek malin. Świetnie nawilża suchą skórę, wygładza i koi podrażnienia. A do tego cudownie pachnie. Olej ze słodkich migdałów. Idealny do ujędrniania skóry. Wzmacnia barierę lipidową i zmiękcza naskórek. Maseczka z płatków owsianych. Zalej garść płatków owsianych gorącą wodą, by rozmiękły. Tak przygotowaną papką smaruj brzuch pod prysznicem. Jak smarować brzuch w ciąży? Smarowanie brzucha w ciąży może wydawać się problematyczne – nie chcesz przecież zrobić krzywdy dziecku. Ale bez obaw, delikatne masaże są bardzo przyjemne zarówno dla ciebie, jak i dla maleństwa. Jak robić to bezpiecznie? Smaruj brzuch bardzo delikatnie, powolnymi, okrężnymi ruchami, zgodnie ze wskazówkami zegara. Nałóż na dłoń kilka kropel ulubionego olejku albo kremu dla ciężarnych i zrób masaż punktowy brzucha – dwoma palcami chwytaj skórę i lekko unoś ją kawałek po kawałku, poruszaj i puszczaj. Masaż brzucha w ciąży możesz zakończyć chłodnym prysznicem. Ważne! Jeśli chcesz smarować brzuch w ciąży, omijaj jego górną część. Masowanie tego miejsca mogłaby wywołać skurcze macicy. Kiedy smarować brzuch w ciąży? Najlepiej zacząć smarować brzuch jak najwcześniej: jeszcze przed ciążą albo zaraz po poczęciu. Masz wtedy największą szansę, by dobrze zadbać o elastyczność skóry i zapobiec rozstępom w ciąży. Od 3. miesiąca ciąży warto smarować brzuch częściej, np. dwa razy dziennie. Uwaga! Możesz smarować brzuch w ciąży niemal do porodu, ale ok. dwa tygodnie przed terminem rozwiązania zrezygnuj z masaży. Jeśli szczotkujesz brzuch na sucho, rób to maksymalnie do początku trzeciego trymestru ciąży. Wszystko po to, by nie wywołać przedwczesnych skurczów macicy. Zobacz też: Ile powinnaś utyć w ciąży? Szczotkowanie piersi: dlaczego warto to robić? Kremy na rozstępy: 14 kosmetyków, które naprawdę działają [PRZETESTOWANE]

smarowanie brzucha w ciazy olejem kokosowym